DSO
Karate Kyokushin
MNR
Mariusz Stawicki: Petanque przypomina skoki narciarskie

Mariusz Stawicki: Petanque przypomina skoki narciarskie

Godziny pozostały do rozpoczęcia Otwartych Mistrzostw Ciechanowa w petanque i jednocześnie finału Grand Prix Norco – Mazovia 2014! – To pierwsza tego typu impreza w Polsce, za wyjątkiem rozgrywanych w formule cyklu eliminacji Mistrzostw Polski Seniorów – mówi Mariusz Stawicki, jeden z organizatorów.

W poprzednich dwóch turniejach z tego cyklu, które odbyły się w Warszawie i Łodzi wzięły udział drużyny z całej Polski. Podobnie ma być w Ciechanowie. – Liczymy na dość dobrą frekwencję. Jesteśmy przygotowani na około trzydzieści tripletów. Potwierdzili swój przyjazd bulerzy z Warszawy, Łodzi, Liskowa, Białegostoku, Myślenic, Katowic, Chojnic i Śremu – wylicza Stawicki. – Ciechanów będzie reprezentowało ponad dwudziestu graczy, co też cieszy, bo zależy nam na propagowaniu tej gry w naszym środowisku. Ciechanowianie będą mieli okazję zobaczyć w akcji medalistów mistrzostw Polski, zdobywców Pucharu Polski w rozmaitych kategoriach, czyli śmietankę polskiej petanki.

Areną zmagań będzie Park Dąbrowskiego przy ulicy Strażackiej 5. – To jedno z najpiękniejszych miejsc do gry w petanque w Polsce – nie ma wątpliwości Stawicki. – Park jest położony nad rzeką, u stóp Farskiej Góry. Jest trochę dziki, bo przed rewitalizacją, ale to też ma swój urok. Alejki są trudne do gry, bo nikt przy ich projektowaniu nie myślał oczywiście o grze w bule. – Co do organizacji, to jesteśmy po dopełnieniu wszelkich formalności, a za bezpośrednie przygotowanie bierzemy się w sobotę wczesnym rankiem. Należy pamiętać, że park jest parkiem, czyli przestrzenią spacerów i spotkań, w którą nie chcemy przedwcześnie ingerować. Zaanektujemy go dla petanki około szóstej rano w sobotę – dodaje Stawicki.

Na sobotę zapowiada się deszczowa aura. Organizatorzy zapewniają jednak, że turniej się odbędzie. Bez względu na pogodę. – Prognozy nie są złe. Polscy bulerzy są przyzwyczajeni do tego, że co do pogody to należy się spodziewać wszystkiego. Gra się na każdej nawierzchni i w każdych warunkach, choć oczywiście radość gry jest wtedy mniejsza – tłumaczy Stawicki. – Przepisy mówią, że cel (świnka – dop. red.) jest martwy dopiero wtedy, gdy swobodnie pływa w kałuży (śmiech). Każdą aurę przyjmujemy ze stoickim spokojem. „Nic to” – jak mawiał pewien rycerz. Zresztą, ma być co najwyżej mżawka.

Mariusz Stawicki jest w składzie Ciechana Białego, który po dwóch rozegranych turniejach zajmuje pierwsze miejsce w stawce blisko czterdziestu tripletów. Czy w związku z tym u Przewodniczącego Rady Miasta Ciechanów pojawił się stres przed nadchodzącą rozgrywką? – Na pewno. Głównie ze względu na obecność utytułowanych kolegów. Ale przed pointą czy strzałem trzeba o tym zapomnieć, zwizualizować rzut, powiedzieć sobie: przecież to umiesz, rozluźnić mięśnie i allez! Psychologia petanque przypomina trochę skoki narciarskie. Sukces zapewnia powtarzalność. O porażce decydują niuanse i niezwykle drobne błędy.

Mariusz Stawicki

źródło: inf. własna

foto: petanque.mariuszstaw.info

Komentarze:

comments

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress