DSO
Karate Kyokushin
MNR
Jeden na jeden, czyli Kosiński i Wardziński o sporcie

Jeden na jeden, czyli Kosiński i Wardziński o sporcie

– Nie ma w Ciechanowie poważnego finansowania sportu. Miasto działa tak, jakby nie było zainteresowanie wsparciem dla uzdolnionej sportowo młodzieży – stwierdza kandydat na prezydenta, Krzysztof Kosiński. – Miasto ma wypracowany model wspierania całego sportu, w tym również młodzieżowego – odpowiada mu urzędujący od dwunastu lat, Waldemar Wardziński. Do drugiej tury wyborów pozostał niespełna tydzień.

Mówi się, że sport to najlepsza forma promocji miasta. A jak pan sądzi?

Krzysztof Kosiński: Sam mówię w swoim programie, że sport może być wizytówką i marką miasta w promocji na całą Polskę. Niestety w naszym mieście, ekipa Pana Wardzińskiego o sporcie całkowicie zapomniała. Nie ma w Ciechanowie poważnego finansowania sportu. Miasto działa tak, jakby nie było zainteresowane wsparciem dla uzdolnionej sportowo młodzieży. Nie widać również prób pozyskiwania inwestorów dla lokalnych drużyn.

Waldemar Wardziński: Ciechanów, jak na miasto średniej wielkości, posiada bogatą bazę sportowo – rekreacyjną. Dogodne położenie geograficzne oraz komunikacyjne (centralna Polska) powoduje, że Ciechanów jest ważnym ośrodkiem szkoleniowym dla wielu związków sportowych. Dobra baza sportowa oraz zaufanie do fachowej kadry daje podstawy do organizacji widowisk sportowych rangi krajowej i międzynarodowej. W każdym roku gościmy w Ciechanowie sportowców praktycznie z całego świata, na zawodach w różnych dyscyplinach. Przypomnę, że byliśmy organizatorami Mistrzostw Europy juniorów w podnoszeniu ciężarów, Międzynarodowego Turnieju Piłkarskiego o Puchar Syrenki czy zawodów pływackich rangi Grand Prix Polski z udziałem czołowych pływaków w Europie. Przy okazji wszystkich imprez sportowych promowane jest nasze miasto.

W jaki sposób miasto powinno wspierać sport młodzieżowy?

K.K.: Poważne finansowanie z budżetu, stypendia dla młodzieży i znalezienie sponsorów, którzy zainwestowaliby w ciechanowski sport.

W.W.: Miasto ma wypracowany model wspierania całego sportu, w tym również młodzieżowego. Po pierwsze: Stworzyliśmy w Ciechanowie wzorową bazę sportową. Prawie wszystkie szkoły mają nowoczesne hale sportowe. Boiska przy ciechanowskich szkołach są dobrze wyposażone i urządzone. Tylko Szkoła Podstawowa nr 6 nie posiada własnej hali, ale korzysta bezpłatnie z obiektu przy ul. 17 Stycznia 60c oraz krytej pływalni. Po drugie: Mamy dobrze przygotowaną kadrę nauczycieli wychowania fizycznego. Wielu z tych nauczycieli to utytułowani zawodnicy różnych dyscyplin sportu. Po trzecie: Mamy wdrożony system wspomagania finansowego działalności Uczniowskich Klubów Sportowych oraz klubów działających w formie stowarzyszeń. Wspieramy finansowo zawody organizowane na terenie Ciechanowa. Po czwarte: Zawodnicy, osiągający dobre wyniki w sporcie mogą liczyć na stypendia sportowe, które są przyznawane od kilku lat. Po piąte: Finansujemy w całości od 15 lat program nauki pływania w szkołach podstawowych. Nasza młodzież, kończąc szkołę podstawową, posiada umiejętności poprawnego pływania.

Co ze sportem profesjonalnym w naszym mieście?

K.K.: Jest wielki potencjał w ludziach, ale brakuje wizji, która nakreśliłaby cele. Piłka ręczna ma kapitał ludzki, ale nie ma kapitału finansowego. To trzeba zmienić. Nasze miasto zasługuje też na taką drużynę piłkarską, która powalczyłaby o więcej w wyższych ligach.

W.W.: Sport profesjonalny powinien mieć profesjonalnie zorganizowane struktury. Profesjonaliści w zarządzie klubu, dopięte finanse, strategiczni sponsorzy, pełna przejrzystość. Miasto wspiera kluby, udostępniając bazę sportową, fundując stypendia dla najlepszych sportowców. Samorząd miasta nie powinien wkraczać w sferę organizacyjną i zarządczą klubów.

Miasto może czy miasto powinno pomagać klubom w poszukiwaniu sponsorów?

K.K.: Może, ale nie chce, przynajmniej nie widać zainteresowania u obecnych władz, działaniami polegającymi na przyciągnięciu inwestorów.

W.W.: Miasto powinno pomagać w pozyskiwaniu sponsorów i to robi. Trzeba jednak stanowczo znać granice tej pomocy. Czasami potencjalni sponsorzy próbują uzależnić wsparcie konkretnego klubu od decyzji miasta, np. w sprawie umorzenia podatku dla „sponsora”, a to kwalifikuje się już do prokuratora. Trzeba też zauważyć, że gmina ze środków własnych także wspiera kluby w zakresie szkolenia młodzieży oraz organizacji imprez sportowych.

Jak ocenia pan infrastrukturę sportową w Ciechanowie?

K.K.: Jest jeszcze wiele do zrobienia, chociażby w kontekście stadionu piłkarskiego. Obiekty sportowe powinny też być bardziej dostępne dla mieszkańców, którzy sport chcą uprawiać.

W.W.: W ocenie wielu fachowców, Ciechanów posiada bardzo dobrą infrastrukturę sportową. Mamy dobrze wyposażone obiekty kubaturowe, oraz obiekty na świeżym powietrzu. W ostatnich dwóch latach, Ciechanów wzbogacił się o dwa nowe place zabaw dla najmłodszych z urządzeniami do rekreacji dla rodziców. Mamy również konkretne plany inwestycyjne na przyszłość. Przypomnę, że planujemy dokończyć modernizację stadionu miejskiego przy ul. 3 Maja 7 (budowa bieżni), mamy w planie zagospodarowanie zbiorników wodnych, zarówno Kanałów, jak i zbiorników na Krubinie. Chcę, aby na terenie obecnego basenu odkrytego powstał Aquapark. Te inwestycje są możliwe do zrealizowania w kadencji 2014 – 2018, oczywiście przy zaangażowaniu środków zewnętrznych. Gdybym miał ocenić obecną infrastrukturę sportową w skali szkolnej, biorąc pod uwagę wielkość i możliwości finansowe miasta, wystawiłbym 4+.

Jaka w pańskiej ocenie powinna być proponowana wysokość budżetu na kulturę i sport oraz na promocję miasta poprzez sport?

K.K.: W moim programie wyborczym mówię o podwojeniu środków na sport, ale jeśli udałoby mi się znaleźć inwestorów, a to mój cel, to wówczas oni mogliby wypełnić wszystkie luki, które mamy w finansowaniu sportu.

W.W.: Wszystko zależy od aktualnej sytuacji finansowej. Kwoty powinny być dostosowane do wielkości budżetu. Należy również rozgraniczyć wydatki bieżące i nakłady inwestycyjne.

Ile powinna wynosić procentowa wielkość budżetu na sport w odniesieniu do całości?

K.K.: Sztywne określanie wielkości wydatków jest nieracjonalne. Każdy rok jest inny, każdego roku trzeba podchodzić indywidualnie do aktualnych potrzeb.

W.W.: W ujęciu procentowym, budżet na sport to około 3,5 – 4,0 % wydatków bieżących.

Samorząd, jako akcjonariusz klubu. Co pan o tym sądzi?

K.K.: Ta praktyka sprawdza się w wielu miejscach w Polsce. Jeśli mamy odpowiedzialne władze, które myślą o sporcie jako atucie miasta, to tego typu rozwiązanie jest efektywne i dobre. Jeśli władze nie interesują się sportem, to takie rozwiązanie, problemów nie rozwiązuje z automatu.

W.W.: Temat trudny. Mamy w Ciechanowie kilkanaście klubów, który wybrać? Myślę, że gdybyśmy mieli jeden silny wielosekcyjny klub, można by się pokusić o powołanie spółki akcyjnej, która by to prowadziła i wtedy rozważać wejście gminy miejskiej jako akcjonariusza. Ale wymaga to precyzyjnej analizy, oceny prawnej i finansowej, a co najważniejsze akceptacji Rady Miasta.

Załóżmy, że wygrywa pan wybory. Co w pierwszej kolejności zrobi pan dla ciechanowskiego sportu?

K.K.: Zadzwonię do przedsiębiorców, także tych spoza Ciechanowa, spotkam się z ludźmi, którzy mogą w ciechanowski sport zainwestować i będę walczył o nowe środki finansowe.

W.W.: Od strony inwestycyjnej – dokończenie modernizacji stadionu miejskiego (budowa bieżni syntetycznej). W sprawach bieżących będę opierał się na rekomendacjach zespołu ds. sportu, powołanego spośród przedstawicieli środowiska sportowego Ciechanowa.

Zebrał Krzysztof Podliński

foto: bip.umciechanow.pl

Komentarze:

comments

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress