DSO
Karate Kyokushin
MNR
Dziewicki: Nie będę pracował na pół gwizdka

Dziewicki: Nie będę pracował na pół gwizdka

– Jest to poziom amatorski, ale mimo wszystko chcemy, żeby ci ludzie liznęli profesjonalizmu od strony prowadzenia drużyny. Prezes chce to zmienić, ale też wspomóc proces szkoleniowy w akademii. To jest dla mnie bardzo ważne – nie ukrywa Piotr Dziewicki, nowy trener i koordynator grup młodzieżowych MKS Ciechanów. W poniedziałek poprowadzi pierwszy trening zielono-biało-czerwonych.

Zapoznał się pan już z drużyną, zobaczył obiekty treningowe. Jakie pierwsze wrażenia?

Piotr Dziewicki: Widziałem te obiekty wcześniej. Karta przetargowa to złe słowo, ale duży wpływ wpływ na moją decyzję miały właśnie warunki, w jakich będziemy się przygotowywać do sezonu. Treningi na swoich obiektach to jest ogromny komfort i bodziec do pracy dla chłopaków, którzy nawet nie zdają sobie sprawy, jak to jest objeżdżać całe miasto i szukać boiska do treningu. To na pewno napawa optymizmem. Sporo pracy przed nami, zarówno od strony sportowej, jak i organizacyjnej. Chcemy wejść na troszeczkę wyższy poziom organizacyjny. To, co mi się podoba i przechyliło szalę to sprawy dotyczące akademii. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak ważną rzeczą w funkcjonowaniu klubu jest akademia, w której klub stwarza młodym zawodnikom możliwości rozwoju. Mam takie przekonanie, że wspólnie z prezesem Markiem Łebkowskim będziemy to wspólnie realizować. Będzie to z korzyścią nie tylko dla klubu, ale przede wszystkim dla miasta i dla ludzi, którzy tutaj żyją.

Jak długo trwały negocjacje?

Bardzo krótko. Zaczęliśmy rozmawiać w środę, w piątek byłem na sparingu w Mławie, a dzisiaj (sobota – dop. red.) jestem już w Ciechanowie.

MKS jest po pierwszym sparingu. Widział pan ten mecz. Jakie wnioski?

Z tego, co wiem to zabrakło kilku zawodników, którzy do tej pory grali w pierwszej jedenastce, więc ten obraz jest troszeczkę zamazany. Na pewno widać to, że zawodnicy mieli dłuższą przerwę. W tej chwili zostały trzy tygodnie do pierwszego meczu. Jest to niewątpliwie trudna sytuacja od strony przygotowania fizycznego. Stąd ten sparing wyglądał tak, a nie inaczej. Będziemy pracować przede wszystkim pod kątem taktyki, postrzegania pewnych rzeczy na boisku. W to wszystko będziemy wplatać przygotowanie fizyczne. Nie ma czasu na to, aby wyizolować zupełnie pracę nad fizyką i siłą. Musimy to zrobić „z piłką”.

Trzy tygodnie do inauguracji. To nie jest długo.

Powiedziałbym, że to bardzo krótko. To jest dla mnie kolejne wyzwanie. Należy pamiętać, że drużyny które w tej chwili występują w czwartej lidze, wzmacniały się już zimą. Część z nich, która chciała awansować do trzeciej ligi, dokonała teraz następnych korekt. Jesteśmy na troszeczkę innym etapie, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, ale też personalne. Wszystko pokaże pierwsza runda. Wiemy, że tylko sześć drużyn zostaje w czwartej lidze. Zadanie jest bardzo trudne, ale podobnej misji podjąłem się w Polonii Warszawa, i udało się ją wykonać. Warunki były nieco inne, ale mam nadzieję, że prezes zrobi wszystko, aby zawodnikom nic nie brakowało. Z optymizmem patrzę w przyszłość. Trzeba się zabierać do mocnej pracy i uświadomić to, nie tylko zawodnikom, ale również ludziom dookoła.

Na konferencji padło takie stwierdzenie, że walczycie jednocześnie o awans i o utrzymanie. To dosyć ciekawe postawienie sprawy.

W lidze zostaje sześć zespołów. Jeżeli chcemy myśleć o utrzymaniu, to trzeba też myśleć o awansie. Trzeba grać tak, żeby wygrać każdy mecz. To nie ma nic wspólnego z tym, że ja mówię: „Ciechanów chce w tym sezonie awansować to trzeciej ligi.” To byłoby irracjonalne, głupie i naiwne z mojej strony. Przede wszystkim z uwagi na trudności jakie są w tej chwili z przygotowaniem zespołu, który wrócił do zajęć po trzytygodniowej przerwie, odbywając do tej pory tylko dwa treningi. Trzeba będzie troszeczkę inaczej na to spojrzeć. Czeka nas praca piłkarska połączona z fizyką i siłą. Myślę, że zadanie nie jest nie do wykonania. Zawodnicy są stąd, czują przywiązanie do klubu, więc wydaje mi się, że cechy wolicjonalne będą odgrywały bardzo dużą rolę. No i szczerość, która jest najważniejsza.

Rozmawiał pan ze swoim poprzednikiem? Jeśli nie, to czy takie spotkanie jest planowane?

Nie, jeszcze nie miałem okazji, ale rozmawiałem z prezesem, który takie spotkanie zorganizuje. Bardzo chcę się spotkać z byłym trenerem i porozmawiać na temat zespołu w kontekście przygotowania fizycznego i taktycznego. Tematem naszej rozmowy będą jednak przede wszystkim młodzi zawodnicy, stąd też w planach jest spotkanie z trenerami grup młodzieżowych. Chcę poznać ich zdanie na temat młodych chłopców w wieku 16 lat, którzy wchodzą do seniorskiej piłki. Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób do tej pory trenowali. Chodzi o to, żeby nie zrobić im krzywdy i ich nie przeforsować. To jest przyszłość tego klubu.

Trener Mazurkiewicz narzekał na frekwencję na treningach seniorów. Ma pan sposób, jak temu zaradzić?

Świadomość zawodników jest bardzo ważna. Jeżeli z ich strony będą chęci to będziemy pracować. Jeżeli nie, to się rozstaniemy. W piłkę na tym poziomie gra się dla przyjemności, a nie dla celów zarobkowych. Chcę im to uświadomić. Nie można jednak wykluczyć, że pojawi się dodatkowa gratyfikacja lub jakaś nagroda. Jest to poziom amatorski, ale mimo wszystko chcemy, żeby ci ludzie liznęli profesjonalizmu od strony prowadzenia drużyny. Prezes chce to zmienić, ale też wspomóc proces szkoleniowy w akademii. To jest dla mnie bardzo ważne.

Umowa z panem została podpisana na rok. Oznacza to, że co by się nie działo, to pan w Ciechanowie zostanie?

Nigdy nie można mówić, co się wydarzy za pół roku czy za rok. Kontrakt został podpisany na rok. Zrobię wszystko, żeby zarząd i przede wszystkim zawodnicy byli zadowoleni ze współpracy ze mną. Musimy określić wspólny cel, który będziemy chcieli osiągnąć, żeby miasto rosło w siłę poprzez nasze ewentualne sukcesy w czwartej lidze. Będę wykonywał swoją pracę nie na pół gwizdka, a tak jak się pracuje w ekstraklasie.

Dużo mówi pan o akademii. Jaki cel pan sobie stawia pod tym kątem?

Prezes poprosił mnie, żebym obserwował to, co się dzieje w akademii i wyraził opinię, czy można wyciągnąć z tego jakieś wnioski. Mam się przyjrzeć pewnym rzeczom w obszarze organizacji i powiedzieć, co można zrobić lepiej, a co jest robione dobrze. Na pewno wiele rzeczy jest robionych w sposób odpowiedni, ale to nie znaczy, że nie można jeszcze bardziej ich ulepszyć. Interesuje mnie też praca z młodzieżą i jakość tych treningów. To, jaką uwagę przywiązuje się do pewnych rzeczy etycznych i dyscyplinarnych, jest bardzo ważne. Myślę, że po jakimś czasie będę mógł powiedzieć więcej na ten temat.

Rozmawiał Krzysztof Podliński

foto: przegladsportowy.pl

Komentarze:

comments

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress